Od dawna wiadomo, że gra "na ślepo" wyczerpuje siły psychiczne szachisty, a stworzenie genialnej partii czy choćby kombinacji nie jest możliwe, jeśli pojedynek prowadzony jest w pamięci. Gdy tylko zakończy się gra według znanych wzorców, figury rozpoczynają na szachownicy dziwne harce, nie brak prostych błędów i podstawień, których wstydziłby się młody adept.
Ciekawe, że nikt nie wpadł na pomysł zorganizowania zawodów łuczniczych albo meczu piłkarskiego w nocy bez oświetlenia lub choćby podczas gęstej mgły: "przekonamy się, czy będą trafiać". Tymczasem dwunastka znakomitych szachistów bez wahania przyjmuje zaproszenie do uczestniczenia w imprezie: nietypowej, jedynej w swoim rodzaju, ale w gruncie rzeczy pozbawionej sportowego sensu. Dlaczego?
Bowiem wola sponsora w dzisiejszym świecie jest święta, van Oosterom przeznacza na swój turniej ponad sto tysięcy dolarów, a szachiści są zakwaterowani i grają w luksusowym hotelu w Monako.
W trakcie turnieju agencje podały, że angielska grupa kapitałowa, po zerwaniu negocjacji z adwokatami Ananda, szykuje mecz Kasparowa z Kramnikiem. Dlaczego o mistrzostwo świata nie zagra Aleksiej Szirow, który przed rokiem pokonał Kramnika w meczu eliminacyjnym, pozostaje tajemnicą sponsorów.
Piket - Gelfand
Monaco 2000 ("na ślepo")
1.d4 d5 2.c4 c6 3.Sc3 Sf6 4.Sf3 e6 5.Gg5 h6 6.Gh4
d:c4 7.e4 g5 8.Gg3 b5 9.Ge2 Gb7 10.0-0 Sbd7 11.e5 Sh5 12.Sd2? S:g3
13.h:g3 Hb6 14.Gh5 H:d4
