Gracze w Polanicy stworzyli jednak interesujące widowisko. Procent "arcymistrzowskich", czyli bardzo krótkich remisów był znikomy. Ponad połowa partii zakończyła się rezultatywnie - wydarzenie bez precedensu w turnieju tej rangi. Kibice nie narzekali zatem na brak emocji.
Partie można było śledzić w czasie rzeczywistym nawet na odległość, bowiem memoriał miał niebanalnie zaprojektowaną witrynę w internecie.
| M. | Nazwisko | Fed | Pkt. |
|---|---|---|---|
| 1. | Van Vely L. | Holandia | 7/9 |
| 2. | Gurevich M. | Belgia | 6,5 |
| 3. | Oniszczuk A. | Ukraina | 6 |
| 4. | Milov V. | Szwajcaria | 5 |
| 5. | Chenkin I. | Izrael | 4,5 |
| 6. | Kempiński R. | Polska | 4 |
| 7. | Sutovsky E. | Izrael | 4 |
| 8. | Rustemow A. | Rosja | 3 |
| 9. | Bunzmann D. | Niemcy | 2,5 |
| 10. | Markowski T. | Polska | 2 |
Słów kilka o zwycięzcach. Loek Van Wely niebawem odbierze Janowi Timmanowi miano najsilniejszego szachisty Niderlandów. Loek gra w aktywnym pozycyjnym stylu, kocha obronę sycylijską, białymi stosuje debiuty zamknięte.
Michaił Gurevich (Gurewicz) kilkanaście lat temu był mistrzem ZSRR, a tego tytułu nie zdobywali przypadkowi ludzie. To zawodnik bez słabych punktów, chociaż nie ma już tej wielkiej energii jak w czasach, gdy otarł się o awans do rozgrywek pretendentów.
Aleksander Oniszczuk grywał już w turniejach z udziałem Kasparowa i uczestników jego "cyrku". Mógł zająć w Polanicy wyższe miejsce, ale w pierwszej rundzie ryzykownie zaatakował pozycję Roberta Kempińskiego (przeciwnik "zaptaszkowany", biały kolor) i został pouczająco skontrowany.
Nasz młody arcymistrz zaprezentował się dobrze, wygrywając trzy partie i zarabiając sporo punktów rankingowych. W najbliższych latach Kempiński musi spróbować wykonać piekielnie trudne zadanie polegające na pokonaniu bariery 2600 punktów Elo, bo dopiero na tym poziomie zaczyna się dziś prawdziwe zawodowstwo.
Tomasz Markowski był w wyjątkowo złej formie, czego dowodem sześć porażek w pierwszych sześciu rundach. Na finiszu arcymistrz z Głogowa częściowo odrobił straty, ale z pewnością nie zaliczy startu w Polanicy do sukcesów. Fatalny bilans dotychczasowych występów w Memoriale Rubinsteina powinien skłonić naszego reprezentacyjnego zawodnika do rozważenia, czy nie warto zrobić kilkuletniej przerwy w grze w Polanicy, by następnie powrócić tam z odbudowanym zapasem optymizmu.
Oniszczuk - Kempiński
Polanica 1999
