Później było gorzej. Islandię ominął boom szachowy związany z lawinowym przyrostem ilości turniejów rozgrywanych systemem szwajcarskim; bilet lotniczy z Europy czy Ameryki na Wyspę Gejzerów do najtańszych nie należy, więc nieudany start w islandzkim turnieju oznacza dla zawodowca poważny ubytek w portfelu. Ostatnio islandzcy organizatorzy zaoferowali zagranicznym szachistom atrakcyjniejsze warunki startu i w bieżącym roku miejscowi gracze już dwukrotnie mieli okazję zmierzyć się siłami z licznym gronem przyjezdnych, wśród których nie zabrakło Polaków.
Turniej "Reykjavik Open 2000" odbył się w dniach 5-13 kwietnia. Zwyciężył nieoczekiwanie przedstawiciel gospodarzy Hannes Stefansson (7,5/9), który o punkt wyprzedził siedmioosobową grupę pościgową (2. Short, 3. Korcznoj, 7. Ehlvest, 8. Wojtkiewicz). Nasz arcymistrz stracił szansę na wyższą lokatę w partii z "wiecznie młodym" Korcznojem, który w swoim stylu przyjął zaofiarowanego piona, odparował atak i wygrał. Drugi z Polaków Tomasz Markowski uzbierał tyle samo punktów (6) co Timman, Ivan Sokolov i Conquest.
W partii z niedoświadczonym graczem niemieckim Estończyk Ehlvest przeciwko obronie holenderskiej zastosował mało znany wariant i na efekt zaskoczenia nie trzeba było długo czekać.
Ehlvest - Schnabel
Reykjavik 2000
1. d4 f5 2. g3 Sf6 3. Gg2 g6 4. Sh3 Gg7 5. Sd2 c6 6. c4 d6 7.
d5 0-0 8. Sf4 Gd7 (8...g5!?) 9. h4 Gh8? 10. e4! f:e4 11.
S:e4 S:e4 12. G:e4 Sa6 13. h5 g5

(21...Kg8 22.Ne5+ Kf8 23.Hh5).