Po następnych trzech latach nazwisko Kołomecki nagle przestało pojawiać się w sprawozdaniach szachowych. Ktoś mógłby zapytać: co stało się z młodym i obiecującym zawodnikiem, który na rozkładzie miał Platera, Tarnowskiego i innych jeszcze asów? Czy postawił na pracę zawodową? A może wybrał uroki życia rodzinnego? Czy jeszcze żyje?
W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania w lipcu br. w towarzystwie pana Ryszarda Sternika trafiłem do olsztyńskiej dzielnicy Zatorze. Przed jedną z kamienic na ulicy Okrzei oczekiwał już na nas starszy pan o energicznych ruchach i opalonej twarzy. Po chwili siedzieliśmy w pokoju stołowym jego mieszkania słuchając niezwykłej opowieści.
Urodziłem się 25 stycznia 1920 r. w łotewskim Dyneburgu (Daugavpils) - rozpoczął gospodarz.
Miasto liczyło wówczas 50 tys. mieszkańców, w tym 15 tys. Polaków; prócz nich byli też Rosjanie, Żydzi i Niemcy, a samych Łotyszów było mało jak na lekarstwo. Jego rodzice posiadali sklepik. Po ukończeniu szkoły podstawowej (jednej z czterech polskich) wstąpił do gimnazjum, też polskiego, które ukończył w roku 1938. Łotewskiego uczył się w szkole jako języka obcego. Rozpoczął pracę w prywatnym notariacie Fina Magnusa. W 1940 r. w efekcie paktu Ribbentrop - Mołotow Łotwa została przymusowo wcielona do ZSRR. W marcu 1941 r. Dyneburg przeżył masowe aresztowania, setki ludzi zostały załadowane do wagonów towarowych i wywiezione w głąb Rosji. Wkroczenie Niemców w czerwcu 1941 r. wielu mieszkańców tych ziem przyjęło z ulgą.
Mójego rozmówcę przed wcieleniem do armii chroniła podjęta w 1941 r. praca w charakterze urzędnika na kolei. W porównaniu z innymi zakątkami Europy ta część Łotwy była podczas wojny względnie spokojna, choć czasem partyzanci wysadzali tu lub tam niemiecki pociąg w powietrze. Nie wolno też zapominać, że w obozie zagłady pod Dyneburgiem Niemcy wymordowali kilkadziesiąt tysięcy Żydów, mieszkańców miast i wsi.
Zaczął działać w Armii Krajowej, wraz z grupką przyjaciół wydawał pisemko "Bóg, Honor, Ojczyzna". W 1944 r. do Dyneburga wrócili Rosjanie. Dalsze redagowanie pisemka, opartego głównie o nasłuchy z radia londyńskiego, stało się powodem wpadki. Na początku 1946 r. późnym wieczorem przyszedł po niego patrol NKWD. Zdołał się ukryć w przygotowanym zawczasu schowku na strychu. Rodzina nie zdradziła jego obecności; "jeszcze nie wrócił do domu" - powiedzieli. Rosjanie odeszli. Po kilku godzinach wyszedł na ulicę, ale za pierwszym rogiem usłyszał nieprzyjemne "ruki w wierch!". Powoli podnosił ręcę, lecz nagle odwrócił się na pięcie i zaczął uciekać w ciemność. Posypały się za nim kule, wszystkie niecelne. Udało mu się uciec, ale w Dyneburgu był już "spalony".
Korzystając z akowskich kontaktów przedostał się na Litwę, gdzie miejscowa komórka byłej Armii Krajowej wyposażyła go w fałszywe papiery. W tym dniu zniknął na wiele lat Henryk Borkowski (to prawdziwe nazwisko bohatera tej opowieści!), a pojawił, uwaga, Henryk Kołomecki. Pod tym nazwiskiem zgłosił się do punktu repatriacyjnego i legalnie wyjechał do Polski. W maju 1946 r. znalazł się w Olsztynie. Podjął pracę w PKS, tam poznał swoją przyszłą żonę. W 1952 r., gdy jego starszy syn miał zaledwie 14 dni, został aresztowany przez UB.
- Wiedzieli wszystko, przeczytali mi cały życiorys w szczegółach - wspomina. Oficerowie śledczy starali się wykazać, że Henryk Borkowski vel Kołomecki, wraz z grupką przesiedleńców z Dyneburga, próbował zmontować w Olsztynie siatkę konspiracyjną. Groźnie brzmiący zarzut był wyssany z palca, ale w tamtych czasach można było dostać wysoki wyrok i bez powodu.
Na szczęście "siatka łotewska" z Olsztyna została potraktowana niezwykle łagodnie. Henryk Borkowski został skazany przez Komisję Specjalną (czyli pseudo-sąd) na 20 miesięcy więzienia za "niewłaściwe użycie nazwiska". Odsiedział z tego 10 miesięcy, po czym nieoczekiwanie został zwolniony, być może w związku ze śmiercią Stalina. Jako "groźny kryminalista" przez 3 miesiące był bezrobotny, aż wreszcie dzięki pomocy pp. Leokajtisa i Tytusa Gieliga dostał pracę na kolei. W 1960 r. powrócił do PKS, gdzie po kilku latach objął stanowisko kierownika działu przewozów pasażerskich. Nikt nigdy nie przeprosił go za aresztowanie, a on sam o rehabilitację nie wystąpił.
Jego przygoda z szachami zaczęła się, gdy miał 14 lat. Wpadły mu w ręce rosyjskie wydania podręcznika Capablanki oraz starego podręcznika E. Schiffersa z dużą kolekcją partii. Dostępny był też łotewski miesięcznik szachowy. Istniejący w Dyneburgu polski klub "Harfa" miał charakter sportowy (a nie muzyczny, jak w wielu innych miastach), lecz w szachy tam nie grano. Dlatego zapisał się do klubu łotewskiego "Łatwieszu Sporta Biedriba" i w nim doskonalił swoje umiejętności, oczywiście bez pomocy instruktorów czy trenerów. W 1940 r. został wicemistrzem Dyneburga; wyprzedził go miejscowy gracz Ozols (nie mylić z Karlisem Ozolsem, łotewskim olimpijczykiem z 1937 roku, zbrodniarzem wojennym, który schronił się w Australii i tam niedawno zmarł). W nagrodę otrzymał komplet szachów; bierki przetrwały historyczne zawirowania, wiernie towarzysząc właścicielowi aż do dziś; na białym królu znajduje się metalowa plakietka z odpowiednim napisem w języku łotewskim. Miesiąc później doszło do meczu Borkowski - Ozols i tym razem wygrał Polak w stosunku 4:2.
Pierwszy wielki sukces, bo tak niewątpliwie należy ocenić poznański wynik Henryka Borkowskiego, był niestety ostatnim. Później jeszcze pięciokrotnie grał w półfinałach mistrzostw Polski, ale do finału nie zdołał się przebić. Na półfinały jechał bez specjalnego przygotowania, a w Olsztynie aż do 1955 r., kiedy to w mieście zjawili się Segiet i Grzesiak, nie miał odpowiednio silnych sparringpartnerów.
Sprawozdawca miesięcznika "Szachy" pisał po półfinale rzeszowskim w 1951 r.: "Kołomecki wyraźnie nie grał pełną siłą, grał mięko, bez inicjatywy, nieco bez szczęścia, a poza tym zawodziła go precyzja obliczeń. Szkoda, ale trudno dziwić się brakowi formy - jeśli weźmie się pod uwagę, że utalentowany ten zawodnik nie ma w ogóle kontaktu z poważnymi przeciwnikami".
W latach 1949-1958 był nieprzerwanie mistrzem Olsztyna, nieco krótsza jest jego kolekcja tytułów mistrza województwa olsztyńskiego, bo np. w 1953 roku grać nie mógł z powodu aresztowania.
- To był sport amatorski najczystszej wody - wspomina dziś. - Tylko raz, po mistrzostwach Polski w Poznaniu dostałem nagrodę pieniężną. Było tego 40 tysięcy złotych, spora na owe czasy suma, akurat wystarczyła mi na zakup złotych ślubnych obrączek. W turniejach olsztyńskich za zajęcie pierwszego miejsca mogłem liczyć na otrzymanie książki; raz był to egzemplarz "Pana Tadeusza" z pięknymi ilustracjami, ale innym razem trafił się "Kapitał" Karola Marksa.
W 1948 r. wystąpił gościnnie w zespole Białegostoku podczas Turnieju Miast (faktycznie - drużynowe Mistrzostwa Polski) i na 2. szachownicy miał najlepszy wynik. Dwa lata później został wyznaczony jako przeciwnik Sergiusza Czerniakowa w meczu klasyfikacyjnym. Spotkanie zakończyło się remisem 5:5 i Czerniakow nie zdobył tytułu kandydackiego, na który zresztą całkowicie zasługiwał.
Po 1960 r. Henryk Borkowski przestał startować w turniejach. Zachował jednak zapisy wszystkich partii z najważniejszych imprez, niewielki zbiór polskich i rosyjskich książek szachowych oraz kilka pamiątkowych fotografii. O jego dawnych sukcesach, w obu wcieleniach, Kołomeckiego i Borkowskiego, pamięta już tylko garstka najstarszych olsztyńskich szachistów, niestety wciąż topniejąca. O powikłanym życiorysie, o niechcianych kontaktach z NKWD i UB, o dawnych bataliach w jakże odległym od dzisiejszej Polski Dyneburgu wiedzieli dotąd tylko najbliźsi.
Matkowski,W - Borkowski,H [B85]
Warszawa 1949, półfinał MP
1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.d4 cxd4 4.Sxd4 Sf6 5.Sc3 d6 6.Ge2 e6 7.f4 Ge7 8.Ge3 a6
[8...0-0 9.0-0 a6 10.Gf3 Hc7 11.a4 We8 12.Kh1 Wb8 13.He1 Sd7 14.Wd1 b6; Apicella-Sokolov,A, Torcy op 1991]
9.0-0 Hc7 10.Sb3
[10.He1 Gd7 11.Hg3 h5 12.f5 Se5 13.h3 h4 14.He1 b5 15.a3 Hb7 16.Sf3 Wc8; Dołmatow-Kuprejczyk, USSR ch Minsk 1979]
10...Gd7 11.Kh1 0-0 12.a3
[12.Hd2 b5 13.a3 Wfe8 14.Wad1 Sd8 15.f5 Gc6÷]
12...b5 13.Gf3 Wab8 14.h4
[14.Hd2!?]
14...Wfd8 15.g4 Ge8 16.g5 Sd7 17.He2
[możliwe 17.f5 Sce5 18.Ge2 Sc4 19.Gc1 Hb7 20.Hd4 Sce5 z niejasną pozycją]
17...Sb6 18.Gxb6
[po 18.Wab1 Sc4 19.Gf2 S6a5 czarne stoją lepiej]
18...Hxb6 19.h5 Sd4 20.Sxd4 Hxd4 21.Wad1 Hc4
[21...Hc5!?]
22.Hg2
[22.h6? Hxe2 23.Sxe2 gxh6 24.gxh6 Gf8 25.Wg1+ Kh8 -+]
22...b4 23.axb4 Wxb4 24.Ge2
[24.Wb1!?]
24...Hc6-+ 25.Gd3 Wxb2 26.Se2 Hb6 27.Hg4 a5

Borkowski,H - Nahlik,E [C90]
Rzeszów 1951, półfinał MP
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.0-0 Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 d6 8.c3 Sa5 9.Gc2 c5 10.d4 Gg4
[10...Sc6 11.a4 Gg4 12.d5 Sa5 13.axb5 axb5 14.Sbd2 0-0 15.Sf1 Sb7 16.Wxa8 Hxa8 17.h3 Gd7 18.Gg5 Ha2; Schlechter-Salwe, Bad Pistyan 1912; 10...cxd4 11.cxd4 Gg4 12.d5 Wc8 13.Sbd2 Sc4 14.Gd3 Sxd2 15.Gxd2 0-0 16.a4 Gd7; Benites-Tomson, Moskwa ol 1956]
11.dxe5 Gxf3 12.Hxf3 dxe5 13.Sd2
[13.Hg3!]
13...Hc7 14.Sf1
[po 14.Hg3 Sh5 15.Hg4 g6 16.a4 0-0 17.Sf3 Wfd8 czarne stoją bardzo dobrze]
14...0-0 15.Se3 Wfe8?!
[15...Wfd8]
16.Sf5
[16.Sd5!?]
16...Gf8 17.Gg5 We6 18.Wad1 Sc6
[18...c4 19.Hg3 Sc6 20.We2 Sh5 21.Hh4 g6]
19.Wd2
[19.Sh6+ Kh8 20.a3 c4 21.Sf5 Gc5]
19...Wd8 20.Wed1 Wxd2 21.Wxd2 Se8
[nie daje wyrównania 21...c4 22.Hg3 Se8 23.Ge3 Wg6 24.Hh3 b4]
22.Hd1 Sd6 23.Se3
[23.Sxd6 Gxd6 24.Hh5 Wg6 25.Gd1 h6 26.Ge3 Hc8]
23...f6 24.Gh4 Sd8
[24...We8 25.a4 Wd8 26.axb5 axb5 27.Hg4]
25.Sd5 Hb7
[25...Hf7!?]
26.f4 S6f7 27.fxe5 fxe5 28.Se3 Sc6 29.Wd7 Hc8 30.Hd5 He8?
[30...Sb8 31.Wb7 Sc6 32.Sf5 Hxb7 33.Hxe6]
31.Gb3 c4

Borkowski,H - Tarnowski,A [C98]
Rzeszów 1951, półfinał MP
1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.0-0 Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 d6 8.c3 0-0 9.h3 Sa5 10.Gc2 c5 11.d4 Hc7 12.Sbd2
Sc6 13.dxe5 dxe5 14.Sf1 Wd8 15.He2 h6 16.Se3 Ge6 17.Sh2 Gf8 18.Hf3 Se7 19.Shg4 Sxg4 20.Sxg4 Sg6 21.Hg3 Kh7
22.Se3 Sf4 23.Sd5 Gxd5 24.exd5+ g6 25.Gxf4 exf4 26.Hf3 Gd6 27.h4 Hd7 28.h5 We8 29.hxg6+ fxg6

Doda,Z - Borkowski,H [E29]
Olsztyn 1952, półfinał MP
1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 4.e3 c5 5.Gd3 0-0 6.a3 Gxc3+ 7.bxc3 Sc6 8.Se2
[8.e4 Se8 9.Ge3 b6 10.Sf3 d6 11.e5 f5 12.exf6 Sxf6 13.Sg5 e5 14.Hc2 h6 15.Sh7 Sxh7 16.Gxh7+ Kh8; Agrest-Astrom,
Szwecja ch op 1995; 8.Sf3 b6 9.e4 d6 10.Gf4 Sh5 11.Gg5 f6 12.Gc1 e5 13.Sh4 Sf4 14.Gxf4 exf4 15.g3 cxd4 16.cxd4
Sxd4 17.Gf1 Se6; P. Schmidt-Bogolubow, Salzburg 1942]
8...d6 9.e4 He8
[9...e5!?]
10.0-0 e5 11.Sg3
[lepsze 11.Gg5! Sh5 12.d5 Se7 13.Hb3 itd.]
11...cxd4 12.Gg5 He6 13.f4
[13.cxd4! Sxd4 14.f4]
13...h6 14.f5 He7 15.Gxf6
[po 15.Gd2?! dxc3 16.Gxc3 Hc7 17.Hb3 b6 czarne stoją lepiej]
15...Hxf6 16.Wf3 Kh7
[16...dxc3? 17.Sh5 Hd8 18.Wg3 itd.]
17.Sh5 Hd8 18.Wh3 Wg8 19.Hc1 f6 20.cxd4
[20.Sxg7!?]
20...Sxd4 21.Wb1 He7 22.c5 dxc5 23.Gc4

Borkowski,H - Gawlikowski,S [B01]
Olsztyn 1954 mecz drużynowy o wejście do II ligi
1.e4 d5 2.exd5 Hxd5 3.Sc3 Ha5 4.d4 Sc6? 5.Sf3 Sf6 6.Gb5 Gd7 7.0-0 a6 8.Gxc6 Gxc6 9.Se5 Gd5 10.Sxd5
[10.b4! Hb6 11.Sxd5 Sxd5 12.Sxf7! Kxf7 13.Hh5+ Kg8 14.Hxd5+ e6 15.Hc4 +-]
10...Hxd5
[10...Sxd5? 11.Hf3 f6 12.Hh5+ g6 13.Sxg6]
11.c4 Hd8
[11...Hd6 12.Gf4!]
12.Hf3! Hc8?!
[12...c6!? 13.Hb3 Hc8 14.Gg5 Se4 15.Gf4 e6 16.Wfe1 Sd6]
13.Gg5! h6 14.Gxf6 gxf6
[14...exf6 A) 15.Wfe1 fxe5 (15...Gb4 16.Sg6+!+-; 15...Ge7 16.Sd3 Kf8 17.He4 Gd6 18.c5) 16.Wxe5+ A1) 16...Kd8
17.Hd5+ Gd6 (17...Hd7 18.Hxb7 Wc8 19.Wd5 Gd6 20.c5 Gxc5) 18.Wae1; Borkowski; A2) 16...Ge7 ; B) 15.Sd3 15...Ge7
16.Wae1 c6 17.Hg3 Kf8 18.Wxe7!? Kxe7 19.Hxg7 He6 20.d5 He2 21.Sf4 He4 22.Sh5 Hg6 23.We1+ Kd6 24.Hxf6+ Hxf6
25.Sxf6 i białe stoją nieco lepiej] 15.Sg4 h5? [15...f5 16.Se5 Gg7 17.Wfe1 c6 18.Hh5 0-0]

Borkowski,H - Szpotański,J [B64]
Łódź 1955, półfinał MP
1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.d4 cxd4 4.Sxd4 Sf6 5.Sc3 d6 6.Gg5 e6 7.Hd2 Ge7 8.0-0-0 0-0 9.f4 e5 10.Sf5
[10.Sf3 Gg4 11.h3 Gxf3 12.gxf3 Sd4 13.fxe5 dxe5 14.Wg1 Wc8 15.Gh6 g6 16.f4 Ha5 17.Gxf8 Gxf8 18.fxe5 Sf3 19.Hd3 Wxc3 0:1; Jovcic-Kazic, corr. 1. ch Jugosławia 1954]
10...Gxf5 11.exf5 Sd4
[11...Wc8 12.Kb1 Ha5 (12...h6 13.Gxf6 Gxf6 14.Sd5 exf4 15.Sxf6+ Hxf6 16.Hxf4 He5 17.g3 Wfe8 18.Hxe5 dxe5 19.Gg2 Wc7; Matanovic-Milic, Belgrad 1954) 13.Gxf6 Gxf6 14.Sd5 Hxd2 15.Sxf6+ gxf6 16.Wxd2 Wfd8 17.g3 Kf8 18.Gg2 Ke7; Matanovic-Joppen, Belgrad 1954]
12.Gd3 Wc8 13.Gxf6 Gxf6 14.Sd5 exf4 15.Kb1 Ge5
[15...f3 16.Ge4 fxg2 17.Whg1 Sc6 18.Sxf6+ Hxf6 19.Hxd6 Hxd6 20.Wxd6 Wcd8 21.Wxd8 Wxd8 22.Kc1=]
16.c3 Sc6 17.Whf1
[do niejasnej pozycji wiodło 17.Sxf4 d5 18.Hf2 d4]
17...Se7 18.Sxf4 Hb6 19.Ka1
[19.Hf2 Wc5 20.Ka1 Hc6 21.Sh5 f6 =]
19...Wc7 20.Wf3 Wfc8 21.Gb1 Ha5 22.Se2
[po 22.f6 Gxf6 23.Hc2 Kf8 24.Wxd6 h6 białe stoją lepiej]
22...Wc5?
[22...Hb5]

(komentarze: R. Sternik w książce "Szachy na Warmii i Mazurach", Katarzyna Palikowska i Ryszard Sternik, Sopot 2000)