Towarzyszący mu kolega klubowy Paweł Blehm wystąpił w turnieju "B". Po małej wpadce na starcie Paweł pracowicie odrabiał straty i na 3 rundy przed końcem został liderem, jednak nieudany finisz zepchnął go na dalsze miejsce. Inaczej potoczyły się turniejowe losy Maciei. Od pierwszej rundy znajdował się na prowadzeniu, momentami tylko dzieląc je z Brazylijczykiem Vescovi. Przypadkowa porażka w drugim kole z "papierowym" faworytem Szabałowem (USA) nie pomieszała mu szyków i dzięki zwycięstwu w ostatniej rundzie nad reprezentantem Izraela (p. diagram) nasz zawodnik zajął samodzielne 1. miejsce (7 pkt/10), zarabiając przy tym wiele cennych punktów rankingowych.
Macieja zadziwił swoich rywali, otwierając dwukrotnie partię ruchem pionka hetmańskiego, co zdarza mu się niezmiernie rzadko i co powinno stanowić określony handicap dla przeciwnika, bowiem szachista grający "cudze" debiuty rezygnuje dobrowolnie z połowy przyswojonej wiedzy. W odpowiedzi na 1.d4 Bartka Kanadyjczyk Lesiege zagrał "kamienną ścianę" (ustawienie pionków na c6, d5, e6 oraz f5) i został rozgromiony w 30 posunięć. Zobaczmy, jak Macieja realizuje przewagę pionka, wykorzystując słabość na a3 i pasywność białego gońca.
Gershon - Macieja
Burmudy 2001
